Wraz z długo oczekiwanym komunikatem dotyczącym pomocy przedsiębiorcom pojawiło się sporo wątpliwości związanych z benefitami, które będą towarzyszyć wsparciu państwa.
Projekt m.in. przewiduje przesunięcie do 1 czerwca 2020 r. terminu płatności zaliczek na podatek dochodowy za marzec i kwiecień. Takie rozwiązanie nie stanowi de facto wsparcia, a jedynie odracza obowiązek zapłaty. Większość przedsiębiorców zanotuje mniejszy zysk, zatem i podatek będzie mniejszy. Osoby, które obawiają się o swoją płynność finansową będą zapewne jak najdłużej zwlekać z zapłatą, nawet narażając się na odsetki, byleby mieć środki na bieżące funkcjonowanie. Wobec czego rozwiązanie polegające na odroczeniu płatności wydaje się być pośrednim rozwiązaniem i niewprowadzającym żadnej realnej pomocy. Jest to równoznaczne z sytuacją w której organ de facto umorzy odsetki przy późniejszej spłacie.
Tarcza antykryzysowa przewiduje możliwość wzięcia pożyczki w wysokości 5 tyś złotych z możliwością jej umorzenia w przypadku utrzymania zatrudnienia. Kto tak naprawdę skorzysta z tego rozwiązania? Będą to mali przedsiębiorcy zatrudniający kilka osób. Tego rodzaju pomoc również przynosi wiele kontrowersji. Utrzymując pracowników, którzy de facto nie pracują, a przedsiębiorca nie otrzymuje zysku, ponosi on koszty, często znacznie większe niż 5 tyś złotych. Oznacza to, że pożyczka zostanie przeznaczona prawdopodobnie na wypłatę dla pracownika. Jeżeli stan epidemii się przedłuży, przedsiębiorca nie będzie miał wyjścia i będzie musiał zwolnić pracownika, w takim przypadku nie dość, że pracownik zostanie zwolniony, to również przedsiębiorca będzie zobowiązany do zwrotu pożyczki, którą uprzednio i tak przekazał pracownikowi. Taka pomoc nie jest realnym wsparciem a jedynie odroczeniem w czasie tego co nieuniknione.
Przykładowo Szwedzi przeznaczyli znacznie większe środki na wsparcie przedsiębiorców (27 mld euro tj. ok. 130 mld złotych a populacja Szwecji jest niemal 4-krotnie mniejsza niż Polski) . Państwo płaci zasadniczo 50% pensji pracownika, pracodawca zapłaci 40%. Pracownik w mniejszym stopniu ale również w części ponosi konsekwencje obecnej sytuacji. Przedsiębiorca ma realną pomoc, może realnie planować, ma znacznie obniżone koszty, i może skorzystać z pomocy finansowej w postaci nieoprocentowanych kredytów. Takie rozwiązanie nie jest zasadniczo ograniczone w czasie, zatem będzie funkcjonowało przez cały czas trwania zagrożenia, a nie jednorazowo. To odróżnia polskie pomysły od tych które są stosowane w Europie.
Kolejną propozycją polskiej tarczy antykryzysowej jest umożliwienie odliczenia straty poniesionej w 2020 od dochodu z 2019 r.. W obecnej sytuacji raczej i tak przedsiębiorcy nie będą płacić podatków jeżeli nie będą mieli pieniędzy. Osoby takie będą narażać się na konsekwencje prawne np. związane naliczaniem odsetek. Warto zatem zwrócić się do urzędu skarbowego z prośbą o odroczenie płatności i umorzenie odsetek. Taki wniosek może w ogóle nie zostać rozpatrzony przez dłuższy czas, jednak warto aby mieć potwierdzenie złożenia stosownego wniosku. Trudno sobie wyobrazić sytuację, w której po jakimś czasie bezduszny urzędnik stwierdza, że nie umorzy odsetek lub nie odroczy płatności. Jednak niestety sfera ta leży po stronie urzędnika. Warto więc zabezpieczyć się udokumentowaniem złożenia takiego wniosku, nie trzeba nawet korzystać z właściwych formularzy. Jak już do urzędu trafi stosowny wniosek, osoby powinny być pouczone o konieczności dosłania dodatkowych dokumentów, lub wykonania innych czynności. Ważne, aby pamiętać, że Urząd nic nie zrobi sam z siebie tj. sam z siebie nie umorzy zobowiązania, więc wnioski są konieczne.
Pakiet rządowy przewiduje również pomoc dla większych przedsiębiorców w zakresie zatrudnienia. Projekt zakłada Dofinansowanie części kosztów wynagrodzeń pracowników oraz należnych składek na ubezpieczenia społeczne przez Starostę czy dofinansowanie do wynagrodzenia dla pracodawcy z FGŚP do 50 proc. minimalnego wynagrodzenia, przy obniżonym o 20 proc. wymiarze czasu pracy, do połowy wynagrodzenia minimalnego, ale nie więcej niż 40 proc. przeciętnego wynagrodzenia za pracę. Przedsiębiorca będzie mógł bardziej elastycznie ustalać czas pracy pracownika i modyfikować warunki jego zatrudnienia.
Co ciekawe projekt przewiduje szczególne rozwiązanie dotyczące np. imprez turystycznych, tj. termin rozwiązania bądź odstąpienia od umowy skuteczny z mocy prawa będzie po upływie 180 dni od dnia powiadomienia o odstąpieniu lub rozwiązaniu, możliwość skorzystania z vouchera na realizację imprezy turystycznej w przyszłości.
Projekt zakłada również możliwości przedłużenia terminu na zwrot wpłat klienta w przypadku niemożności zorganizowania wydarzenia z powodu epidemii. Dotyczyć to będzie np. sytuacji organizacji wystaw i kongresów lub działalności kulturalnej, rozrywkowej, rekreacyjnej, sportowej, organizującej wystawy tematyczne lub imprezy plenerowe. Termin przedłużono do 180 dni od rozwiązania umowy, możliwy voucher w zamian za odstąpienie od rezygnacji z umowy.
Jak widać projekt przedstawia scenariusz wpływu obecnej sytuacji na gospodarkę w okresie 180 dni tj. 6 miesięcy. Być może powstaną kolejne uregulowania dotyczące kolejnych branż, jednak musimy na nie poczekać. Przedstawiciele rządu obiecują, że będzie możliwość umorzenia w przyszłości części zobowiązań publicznoprawnych jednak takie obietnice – nie poparte żadnymi konkretami - nie przekonują przedsiębiorców. Może okazać się, że będzie trzeba przygotować się na nieco dłuższy niż 1 miesiąc lub 2 okres zastoju.
Edmund Falandysz, adwokat.